Trzy najpopularniejsze wiersze:
Atrament i kreda
Wzdychała kreda: Wciąż jestem biała,
Nie chcę być biała!... No i - sczerniała.
Jęczał atrament: O, losie marny,
Wciąż jestem czarny, kompletnie czarny,
Jak gdyby we mnie kto smołę...
Brudas
Józio oświadczył: Woda mi zbrzydła, Za życia byłem aniołem;
Dość już mam szczotki, wstręt mam do mydła!
I odtąd przybrał wygląd straszydła.
Płakała matka i ojciec gryzł się:
Ten Józio wszystkie soki z nas wyssie,Anioł
Anioł orze - kto inny zbiera.
Aureolę miałem nad czołem
Z puli premiera.
Mimo anielskiej dobroci
Nieraz świerzbiły mnie kości,
Bo aureola się złoci -