Anioł
Za życia byłem aniołem; Daleko stąd, daleko,
Anioł orze - kto inny zbiera.
Aureolę miałem nad czołem
Z puli premiera.
Mimo anielskiej dobroci
Nieraz świerzbiły mnie kości,
Bo aureola się złoci -
Każdy zazdrości.
A zresztą ludzie dokoła
Okropnie są podejrzliwi,
Gdy który spotka anioła,
Tylko się dziwi.
Koledzy śmiali się ze mnie,
Że skrzydła sobie przypiąłem; Bajka o królu
W stolicy, lecz nie w naszej,
Był król, co pijał mleko
I jadał dużo kaszy.
Martwili się kucharze:
O, rety! Co się dzieje?
Król kaszę podać każe,
Król nic innego nie je!
Jak tu pracować można
I jak takiemu służ tu?
Król nie chce kaczki z rożna
Ani łososia z rusztu,
Król nie tknie nawet jaja,
Król nie zje nawet knedli,
Które we...